Jak zostać paserem części samochodowych?

Do tej pory sądziłem, że zostać paserem jest dość trudno. Najpierw musiałbyś pojechać do złodziei i tam, w głębinach dziupli, kupić od nich kradzione części. Jak mój samochód wyzionął ładowanie w drodze nad morze, to właściciel warsztatu, który go naprawiał, powiedział że w poszukiwaniu części dla mnie był nawet tam, gdzie wolałby nigdy nie jeździć. Oczywiście przeciętny obywatel o istnieniu takich miejsc nie ma pojęcia. Pamiętam też, jak byliśmy kiedyś w autokomisie (dobrze nam znanym) i pytaliśmy o jakieś części. A jego szef mówi: no niby, by można. Jest takie miejsce, no ale tam to nie jedźcie. Tylko mi powiedzcie co i jak. No i jak coś to się nie znamy.
Zatem jak widać zostanie paserem nie jest takie proste nawet dla osoby z branży motoryzacyjnej.
Teraz jednak wszystko się zmienia. Dzięki internetowi i geniuszowi firmy Volkswagen, paserem może zostać każdy.
Przypuśćmy, że masz całkiem nowego Volkswagena. Jeździsz sobie nim i się cieszysz, okazjonalnie zmieniając tylko takie drobiazgi jak stopione pierścienie tłokowe. Ale nagle, wtem, pewnego dnia pada ci jakaś część typu moduł elektrycznego wspomagania kierownicy. Teoretycznie nic prostszego: wchodzisz sobie na Allegro, kupujesz taki używany moduł i wszystko jest prawie dobrze.
Prawie. Bo ten moduł, on nawet pasuje i wtyczka jest OK, i nie ma żadnego przeciwwskazania żeby działał. Ale nie działa. Nie działa, bo Volkswagen wymyślił DUŻE UŁATWIENIE dla osób, chcących naprawiać Volkswageny. Żaden moduł czy inna część elektroniczna nie będą funkcjonować w nowoczesnym aucie z grupy VW, jeżeli nie „zarejestrujesz ich w systemie”. System VW ma na imię Erwin (dokładniej erWin) na cześć Erwina Komendy, Austriaka, który w 1936 r. narysował pierwszy szkic Garbusa. Jak w wielu nowoczesnych autach, kodowanie elementów wymaga zalogowania się online za piniondze i dopiero wtedy możesz zrobić tak, żeby to, co powinno działać, faktycznie działać zaczęło. Jest to system wymyślony przez samego diabła – jeśli istnieje szatan, to zajmuje się właśnie takimi rzeczami. Przewiduję rozszerzenie tego systemu na o wiele więcej dziedzin życia: wymiana żarówki w domu – rejestracja nowej żarówki w elektrowni przez internet, bez tego nie zacznie świecić. Wymieniłeś worek w odkurzaczu? Podłącz odkurzacz do komputera, zaloguj się, zarejestruj nowy worek, a wtedy producent odblokuje ci możliwość dalszego korzystania z odkurzacza. Brzmi śmiesznie, do momentu kiedy nie zdamy sobie sprawy, że samochód i odkurzacz to właściwie to samo.
I do tego miejsca to sprawa nie budzi żadnych ciekawszych emocji, oprócz oczywiście mojego stałego oburzenia na praktyki producentów samochodów. ALE ostatnio dowiedziałem się czegoś bardzo ciekawego. Znajomemu padł znowu silniczek EPB (hamulca postojowego) w Passacie B6. No na pewno wszyscy wiedzą o co chodzi, a zwłaszcza ci, którzy mają Passaty. Taki silniczek można sobie kupić w zamienniku albo używany i zamontować, a następnie zakodować korzystając z erWina i właściwie wszystko jest dobrze. Tak też postąpił mój znajomy, tzn. kupił silniczek na Allegro i kazał zamontować.
Montaż się udał. Kodowanie już nie. Okazało się, że baza danych erWin była w stanie z numeru zamontowanego silniczka EPB wykryć numer VIN pojazdu, z którego ten silniczek został zdemontowany, a następnie porównać ten numer z bazą danych pojazdów skradzionych. Silniczek pochodził z Passata skradzionego w Holandii. Nie dawało się go uruchomić, a co więcej, baza erWin ma teraz IP komputera, z którego próbowano dokonać kodowania. Czy wizyta policji jest tylko kwestią czasu? Silniczek kupiono w sprzedaży wysyłkowej od firmy o zupełnie przypadkowo brzmiącej nazwie, zarejestrowanej gdzieś w drugim końcu Polski. Nawet nie wiadomo czy taka firma istnieje, ani skąd taki silniczek ma. Być może więc i ten co kupił, i ten co sprzedał, nie mieli pojęcia o faktycznym pochodzeniu tego urządzenia.
Zaznaczam: słyszałem tę historię z 1. ręki, ale nie mam na to żadnych skanów ani zdjęć, a jak wiadomo – pics, or it didn’t happen. Czy taka rzecz jest w ogóle faktycznie możliwa? Czy jesteśmy już w miejscu, gdzie każdy może stać się paserem? I w jaki sposób takie zabezpieczenie ma wpływać na spadek liczby skradzionych pojazdów? Przecież złodziejowi jest wszystko jedno, czy sprzedany przez niego lewy towar będzie rzeczywiście działał, bo – uważajcie – nie daje na niego żadnej gwarancji. Zasadniczo zgadzam się, że złodziei samochodów trzeba łapać i tępić, ale jak wiadomo najczęściej w wyniku takich działań łapie się niewinnych ludzi, a złodzieje działają sobie dalej nie niepokojeni.
O, to ten silniczek EPB


Źródło: http://www.zlomnik.pl/index.php/2015/08/30/jak-zostac-paserem-czesci-samochodowych/

Ratings

  • Currently 3.00/5

Rating: 3.0/5 (1 Vote)


Rating is available to Members only.
Please login or register to vote.

Komentarze

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.